CHARAKTER BOŻY OBJAWIONY W CHRYSTUSIE
CHARAKTER BOŻY OBJAWIONY W CHRYSTUSIE
Zbawiciel powiedział: „A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś” (Jan 17,3). A Bóg oświadczył ustami proroka: „Niech się nie chlubi mędrzec swoją mądrością i niech się nie chlubi mocarz swoją mocą, niech się nie chlubi bogacz swoim bogactwem! Lecz kto się chce chlubić, niech się chlubi tym, że jest rozumny i wie o mnie, iż Ja, Pan, czynię miłosierdzie, prawo i sprawiedliwość na ziemi, gdyż w nich mam upodobanie, mówi Pan” (Jer.9,23-24).
Żaden człowiek nie może bez Bożej pomocy dojść do tego poznania. Apostoł powiedział, iż „świat przez mądrość swoją nie poznał Boga” (1Kor. 1,21). „Na świecie był i świat przezeń powstał, lecz świat go nie poznał” (Jan 1,10). Jezus oświadczył Swoim uczniom: „nikt nie zna Syna, tylko Ojciec, i nikt nie zna Ojca, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić” (Mat. 11,27). W ostatniej modlitwie za Swoich naśladowców, przed wkroczeniem w mroki Getsemane, Zbawiciel podniósł oczy ku niebu i pełen współczucia nad nieświadomością upadłych ludzi rzekł: „Ojcze sprawiedliwy! I świat cię nie poznał, lecz Ja cię poznałem”, „objawiłem imię twoje ludziom, których mi dałeś, i strzegli słowa twojego” (Jan.17,25.6).
Od samego początku, dobrze obmyślonym planem szatana jest doprowadzenie ludzi do zapomnienia o Bogu, tak by stali się jego bezspornym łupem. Dlatego stara się fałszywie przedstawić charakter Boga, aby doprowadzić ludzi do pielęgnowania fałszywych wyobrażeń o Bogu. Przedstawia ich umysłom Stwórcę przybranego w przymioty księcia ciemności — jako despotycznego, surowego i nieprzejednanego — by się Go bali, unikali, a nawet nienawidzili. Szatan ma nadzieję tak otumanić umysły tych, których zwodzi, aż usuną Boga ze swej świadomości. Potem chce zniszczyć w człowieku prawdziwy obraz Boga, a wycisnąć w duszy swój własny obraz. Chce napełnić ludzi swoim własnym duchem i uczynić ich niewolnikami swojej woli.
To właśnie przez fałszowanie charakteru Boga i przez wzbudzanie nieufności do Niego, szatan skusił Ewę do grzechu. Przez grzech umysł naszych pierwszych rodziców został zaciemniony, natura zwyrodniała, a ich wyobrażenie o Bogu wypaczone przez ich własną ciasnotę i samolubstwo. I gdy ludzie coraz zuchwalej grzeszyli, coraz bardziej znikały z ich umysłu i serca poznanie i miłość do Boga. „Bo chociaż poznali Boga, nie oddali mu chwały jako Bogu... Na odwrót, utracili wszelki rozum, oddając się swym szalonym pomysłom, a nierozumne serce ich, pogrążyło się w ciemności” (Rzym.1,21 SK).
Czasem wydaje się, że walka szatana o panowanie nad rodzajem ludzkim zostanie uwieńczona sukcesem. W wiekach poprzedzających pierwsze przyjście Chrystusa świat wydawał się całkowicie podlegać władzy księcia ciemności, a panowanie swe sprawował ze straszliwą przemocą, jak gdyby wskutek grzechu pierwszych rodziców królestwa tego świata stały się prawnie jego własnością. Nawet lud przymierza, którego Bóg wybrał do zachowania na świecie znajomości o Nim, tak dalece odszedł od Niego, że stracił wszelkie właściwe pojęcie o Jego charakterze.
Chrystus przyszedł, aby objawić Boga światu jako Boga miłości, pełnego łaski, współczucia i miłosierdzia. Gęsta ciemność, jaką szatan usiłował osłonić tron Boży, została rozproszona przez Zbawiciela świata, a Ojciec ponownie został objawiony jako światło życia.
Gdy Filip podszedł do Jezusa z prośbą: „Panie, pokaż nam Ojca, a wystarczy nam. Odpowiedział mu Jezus: Tak długo jestem z wami i nie poznałeś mnie, Filipie? Kto mnie widział, widział Ojca; jak możesz mówić: Pokaż nam Ojca?” (Jan 14,8-9). Chrystus oświadcza o samym Sobie, że został wysłany na świat, jako przedstawiciel Ojca. W szlachetności Swego charakteru, w Swoim miłosierdziu i tkliwej litości, w miłości i dobroci stoi przed nami, jako ucieleśnienie Boskiej doskonałości, wyobrażenie niewidzialnego Boga.
Poznawalny w planie odkupienia
Apostoł mówi: „Bóg był w Chrystusie świat z samym sobą jednając” (2Kor. 5,19.BG). Jedynie, gdy zastanowimy się nad wielkim planem odkupienia, możemy w pełni pojąć charakter Boga. Dzieło stworzenia było objawieniem Jego miłości, ale dopiero dar Boży w celu zbawienia winnej, upadłej ludzkości, objawił nieskończoną głębię Boskiego miłosierdzia i współczucia. „Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny” (Jan 3,16). Ponieważ Prawo Boże zostało utrzymane w mocy, a jego sprawiedliwość obroniona, grzesznik może uzyskać przebaczenie. Najcenniejszy dar, jaki posiadało niebo, został ofiarowany przez Boga na potwierdzenie tego, że „On sam był sprawiedliwym i usprawiedliwiającym tego, który jest z wiary Jezusowej” (Rzym.3,26.BG). Dzięki temu darowi ludzie z upadku i upodlenia grzechu, zostali podniesieni do godności dzieci Bożych. Paweł mówi: „...wzięliście ducha synostwa, w którym wołamy: Abba, Ojcze!” (Rzym.8,15).
Bracia, za umiłowanym Janem wołam do was: „Patrzcie, jaką miłość okazał nam Ojciec, że zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi (1Jan 3,1). Cóż to za miłość — miłość bezgraniczna i nieporównywalna, iż jako grzesznicy i obcy, możemy wrócić do Boga i być przyjęci do Jego rodziny! Możemy zwracać się do Niego drogim imieniem: „Ojcze nasz”, będącym znakiem naszego uczucia do Niego